![]() |
| Fot. Tomasz Ol |
Nasz wypad stąd do Japonii, dostarczył nam nie tylko mnóstwa ciekawych przeżyć, ale i zapełnił kilka kard SD, zdjęciami i filmami. Po wielu godzinach pracy, udało się w końcu poskładać w całość film z Tokio . Spokojnie, w planach są także inne miejsca w Japonii, ale na to potrzeba trochę czasu.
Przy okazji, czy filmując lub robiąc zdjęcia w obcym kraju, nie zastanawialiście się nigdy czy w sidła waszego obiektywu nie wpada jakaś znana persona? Pomyślcie, ile osób przewija się przez polskie media, te tradycyjna jak i ten internetowe. Są to osoby rozpoznawalne w Polsce, ale poza jej granicami (nie licząc pewnych wyjątków) już raczej nie. Teraz pomnóżcie tę liczbę przez ilość państw na świecie. Przecież część z tych osób również może uwielbiać podróże. Do tego dochodzą oczywiście lokalne gwiazdy. My Polacy możemy rozpoznać znanego Amerykanina, ...może Anglika albo Szweda, ale tylko pod warunkiem, że zrobił karierę w Hollywood, no albo gdy jesteśmy fanami np. skandynawskich kryminałów. W innym wypadku przejdziemy obok "znanej lokalnie" osoby obojętnie.
Tak było i w naszym wypadku. Podczas kręcenia filmu w Tokio, okazało się, że uwieczniliśmy na naszych kartach SD, akcję promocyjną zespołu FEMM.
FEMM to całkiem znamy w Japonii zespół, wykonujący mocno elektroniczny pop. Dowiedzieliśmy się o tym po fakcie, z komentarza na youtubie, polskiej fanki zespołu ;)
Muzyka jak muzyka....ale stroje wokalistek mocno oddziałują na wyobraźnię....chociaż nie. Kawałek wannabe jest całkiem, całkiem... To tyle o FEMM... i naszym filmie z Tokio....aha jeśli już go oglądacie, to oglądajcie go koniecznie w 1080p. Wypad stąd.

Ja na przykład kiedyś leciałem do Malezji z jednym z braci Mroczek (nie potrafię rozróżnić) ;)
OdpowiedzUsuńJa na przykład kiedyś leciałem do Malezji z jednym z braci Mrocznek (nie potrafię rozróżnić) ;)
OdpowiedzUsuńMiałem kiedyś podobnie ;) Rozumiem Kamilu że napisałeś komentarz 2 razy, 2 razy, bo nie wiedziałeś który to brat bliźniak, bliźniak który to brat.
OdpowiedzUsuń